Makak japoński. W Arashiyamie jest taki "rezerwat", gdzie kilkaset tych małp żyje w warunkach zbliżonych do naturalnych (wielka góra ogrodzona płotem pod prądem). Ta naturalność trochę naciągana, bo żeby zwabić turystów, o konkretnych godzinach puszczają z megafonów kankana i rozrzucają orzeszki z pszenicą. Wprawia to małpy w dziką euforię.